26.11.17

Piąteczka!



Czyli urodziny Klubu Polki na Obczyźnie.

Klub Polki obchodzi swoje urodziny, a ja właśnie sprawdziłam swoją skrzynkę mailową i moje pytanie o przynależność do Klubu wysłałam do Magdy - założycielki, dokładnie 6 października 2015 roku. Magda szybko odpisała i tak już ponad dwa lata uczestniczę w życiu klubowym, ale jego działalność śledzę już dużo dłużej.


Z zasady jestem niechętna stowarzyszeniom, raczej wolę bardziej nieformalne znajomości czy formy współpracy. Moje blogowanie zaczęło się w Barcelonie i powoli, powoli zdobywałam grupę czytelników, niektórzy pisali do mnie bezpośrednio, czasem prowadziliśmy dyskusję na blogu, a czasem udawało się nawet spotkać osobiście. Były to bardzo miłe znajomości, szczególnie, że życie na emigracji z definicji znacznie ogranicza kontakty z rodakami. Jednocześnie Klub Polki coraz częściej widywałam w blogosferze, podobały mi się wspólne akcje Klubowiczek, ale nie mogłam przekonać się do przystąpienia, bałam się, że do tej grupy nie będę pasować, tym bardziej, że wkraczałabym do już istniejącego kręgu znajomych.

Wszystko zmieniło się po przeprowadzce do Holandii. O ile w Barcelonie brakowało mi znajomości z Polakami (wspólny język ojczysty, kultura, itp.), o tyle w Niderlandach brakowało mi jakichkolwiek znajomości. Nawet życie na moim nowym blogu wyglądało inaczej. Do Hiszpanii, na wakacje czy na stałe, ludzie przyjeżdżają z pasji, do Holandii mam wrażenie głównie z powodów ekonomicznych. Moje życie na holenderskich depresjach wypełnione było codzienną depresją, dlatego pewnego dnia wysłałam zgłoszenie do Klubu. Zupełnie nie wiem dlaczego czekałam aż dwa lata w Holandii, żeby przystąpić do Klubu!

Klub jest naprawdę niesamowitym miejscem. Chwilę mi zajęło, zanim zdołałam ogarnąć całą działalność i życie klubowe. Cóż, około 200 Polek i jeden Polak, więc dzieje się sporo, część widać na zewnątrz, część pozostaje w gronie Klubowiczów.

Klub Polek to niekończące się projekty i pomysły. Jest strona Klubu, na którą warto często zaglądać. Są ciekawe artykuły z całego świata, piękne zdjęcia, filmy. Na naszych blogach regularnie piszemy w ramach klubowych projektów. Pojawiły się też bardziej "namacalne" efekty działalności, ukazał się Kalendarz Polki na 2017 rok, a kilka miesięcy temu nasza pierwsza książka "Świat według Polki". Klub Polki uczestniczy też w akcjach charytatywnych, teraz trwa właśnie akcja #MikołajDlaMikołaja

klub polki barcelona


A czego nie widać? Życie Klubu na codzień toczy się na grupie na Facebooku. Rozmowy o rzeczach poważnych, rozmowy o wszystkim. To jest też prawdziwa grupa wsparcia w trudnych chwilach. Tradycją są już klubowe spotkania. Kilka razy odbyły się większe, ale nikt chyba nie zliczy ile było tych bardziej kameralnych, zwoływanych zwykle w podobny sposób: "w terminie XXX będę w YYY, czy ktoś chętny na spotkanie?". I to działa!

Trudno mi napisać więcej, bo musiałabym pisać w samych superlatywach, a czy ktoś wtedy uwierzy w prawdziwość mojej relacji? Zapraszam więc do śledzenia działalności Klubu, a ja dziękuję Klubowiczkom za wszystko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Barcelona z dzieckiem , Blogger